Ach, cóż to był za bal… nucimy sobie jeszcze pod nosem. Nasze przedszkolaki już dawno śpią zmęczone wesołą zabawą, a my jeszcze szybciutko kończymy dzień wpisem do naszej przedszkolnej kroniki.  Jak zawsze, długo na niego czekaliśmy, było mnóstwo przygotowań a na koniec tak szybko minął. To niesprawiedliwe.
Od kilku dni wychowawczynie w wolnym czasie wycinały kolorowe dekoracje. Przygotowywały naszą “foto budkę”. Jeszcze wczoraj przez cały dzień dzieci pomagały im w dekorowaniu sal. Na ścianach pojawiły się duszki, dynie, nietoperze. Pod sufitem zawisły girlandy i balony.

Do wesołej zabawy potrzeba mnóstwa energii zatem na stolikach pojawiły się przygotowane przez ciocie “strasznie” smaczne przekąski. Mandarynkowe dynie bananowe wesołe duszki, nadziewane żurawiną i rodzynkami. Dla łasuchów zaś, pyszne dyniowe ciasto.

O swoich strojach dzieci podekscytowane opowiadały już dużo wcześniej. Dzisiaj jednak potrafiły zaskoczyć kolegów chowając się pod kolorowymi maskami. Na wielkie uznanie zasługują stroje, które rodzice przygotowali swoim pociechom własnoręcznie.  Kiedy zabrzmiały pierwsze dźwięki rytmicznych piosenek rozpoczęła się zabawa. Dzieci tańczyły, skakały i klaskały w rytm swoich ulubionych piosenek.

Wszystko co dobre, szybko się kończy. Nie mogliśmy odmówić sobie pstryknięcia jeszcze kilku zdjęć pozowanych, tak na pamiątkę…