Ummm, pyszne to lato. Wędrujemy po świecie w poszukiwaniu nowych smaków. Spodziewaliśmy się, że podróż do Włoch spodoba się dzieciom. Poza pizzą z czego jeszcze słynie ten piękny kraj? No oczywiście, ze spaghetti. W gorący dzień taka przekąska okazała się idealna. Nagle na stołówce rozległy się dziwne odgłosy mlaskania i siorbania, zaczęło się… a ja umiem bez widelca, a ja umiem szybciej, a ja jeszcze szybciej. I tak rozpoczął się konkurs zjadania makaronu bez użycia rąk. Dzieci pałaszowały długaśne makaronowe nitki śmiejąc się do rozpuku. To było świetne ćwiczenie artykulacyjne.

Co by tu jeszcze spróbować? Dzieci doskonale wiedzą, z czego słyną poszczególne kraje. We Francji na przykład popularnymi są ślimaki i żabie udka. Nie musimy mówić, czy znalazł się odważny w przedszkolu, który spróbowałby takich specjałów 🙂 Ciociu fuj, Ciociu ble. Na szczęście ktoś wpadł na inny francuski przysmak – croissanty. I tak rozpoczęło się wspólne pieczenie pysznych chrupiących rogalików. Każdy miał możliwość zrobienia swoich zawijasków – świetne ćwiczenie. Kiedy ciastka trafiły do pieca, nie trzeba było długo czekać a pyszny maślany zapach rozszedł się po całym przedszkolu. Ummm, to to my rozumiemy? Taki przysmak to jet to!

« 1 z 3 »

W taki upał zamarzyły nam się lody. Tym ciocia Natalia wpadła na fajny pomysł. Zaproponowała Świetlikom zrobienie lodów nietypowych, bo niejadalnych. Brzmiało apetycznie i zamiast smutku pojawiła się wielka radość. Dawno nie było już tego typu pracy. Tylko klej, pianka do golenia, farby i….powstały cudne wypukłe lody. Na początku dzieci miały za zadanie wymieszać wszystkie składniki, a później wyłożyć masę na wafelki. Ileż smaków powstało.

Zaraz, zaraz, a co z naszymi rodzimymi smakami? W naszym ogródku jest ich całe mnóstwo. Codziennie zaglądamy pod krzaczki w poszukiwaniu poziomek. Takie zerwane prosto z krzaczka są taaaakie pyszne. Tylko spójrzcie jak łatwo zachęcić dzieci do próbowania nowych smaków. Nie sposób przecież nie spróbować poziomeczki, którą wypatrzyło się w gąszczu zielonych liści i zerwało.   Czerwone poziomki na tle zielonych liści to taki piękny widok. Dzieci poczęstowały się poziomkami i dla utrwalenia wiadomości wykonały poziomki metodą kolażu. Czyż nie są apetyczne?

W naszym ogrodzie mamy prawdziwe skarby. Pyszne owoce i warzywa to jedno ale jacy goście nas odwiedzają. Czy widzieliście kiedyś taką wielką gąsienicę? Piękna, chociaż wolelibyśmy aby nie dotarła do naszych grządek 🙂

No dobrze, dzieciom zamarzyły się lody a my spełniamy ich życzenia.  Tym razem już nie sztuczne tylko najprawdziwsze, domowej roboty. Oczywistym przecież jest, że lody robiliśmy wspólnie z dziećmi.  Soczyste, truskawkowe i cudownie orzeźwiające aż ślinka cieknie.

Sporo tego pichcenia, prawda? Dzieci uwielbiają takie praktyczne zajęcia. Uczą się, zasad higieny w kuchni, posługiwania nożem (oczywiście pod kontrolą), poznają nowe smaki. Takie zajęcia sprawiają, że dzieci chętniej po nie sięgają i próbują. Nawet przygotowanie zwykłej lemoniady to już u nas norma, która ani trochę nie znudziła się dzieciom.

Smakołyki powstawały nie tylko w naszej kuchni. Przy okazji zabawy smakami powstały również ciekawe prace plastyczne.

Na bardzo ciekawy sposób wpadła ciocia Natalia, która narysowała każdemu Świetlikowi “Bazgrołka” na kartce i poprosiła zamienić go w obraz. To było dopiero wyzwanie!! Dzieci uruchomiły swoją wyobraźnię. Powstały piękne, w pełni samodzielne prace dzieci, oparte tylko i wyłącznie na ich wyobraźni, bez podpowiedzi i wskazówek. Takie pracę są najlepsze !!!  Koniecznie trzeba je obejrzeć.

Lato w pełni a my powoli żegnamy się z naszymi najstarszymi przedszkolakami. W tym tygodniu żegnają… Ania, Sonia, Tosia… Będzie nam ich brakowało. Przed nimi świat i szkoła stoją otworem. Robiliśmy wszystko co w naszej mocy, aby czas przedszkola wspominały z uśmiechem na twarzy.  Mamy nadzieję, że jeszcze nas odwiedzą.