Za nami pierwszy tydzień nowego roku szkolnego. W przedszkolu, co oczywiste jest inaczej niż w szkole, jednak często jest to moment pojawienia się nowych przedszkolaków. Z początkiem września, nareszcie jest pełen komplet. Wszyscy, wychowawcy i dzieci powrócili z urlopów i wakacji i teraz uściskom nie ma końca. Jest tyle do opowiedzenia, że trudno skupić się na pracy.  Nic dziwnego, że na początek ciocie wplotły wspomnienia z wakacji w najróżniejsze zajęcia. Opowieści, wesołe gry i zabawy czy wspólne prace plastyczne, pozwoliły dzieciom na wygadanie się, poznanie z nowymi kolegami i koleżankami i przede wszystkim płynne wejście w przedszkolny rytm.

Grupa Skrzatów to w tym roku grupa zerówki. Dumne, bo najstarsze w całym przedszkolu rozpoczęły swoją przygodę z kodowaniem podsumowując “zmysłowe” wakacje w przedszkolu.  Celem tych zajęć jest rozwijanie orientacji przestrzennej zarówno na macie (kratownicy), jak i na kartce papieru, kształtowanie umiejętności odczytywania symboli, rozwijanie umiejętności planowania i swobodnej wypowiedzi. Rozwijanie kompetencji miękkich – umiejętność pracy zespołowej, logiczne, algorytmiczne myślenie, zadaniowe podejście do stawianych problemów.  Małym sprawdzianem było memory dotykowe i słuchowe. Dzieci wiele zapamiętały z naszych tematów przewodnich dotyczących zmysłów, które prowadziliśmy przez całe wakacje. Śmiało mogą powiedzieć:  “5 zmysłów mam i wszystkie znam”. 🙂

Świetliki postanowiły uwiecznić na dłużej swoje ulubione wspomnienie z tegorocznych wyjazdów w formie pocztówek, na których przesyłały pozdrowienia. I tak znajdziemy tam basen w Hiszpanii, wycieczkę na Majorkę, świetne zabawy w naszym przedszkolu oraz wiele więcej atrakcji.

Świetliki rozpoczynają w tym roku przygotowania do nauki pisania z metodą Dobrego Startu prof. Marty Bogdanowicz. Oj, to już nie przelewki… Za rok przecież to one rozpoczną naukę w zerówce. Aby umilić dzieciom naukę, pomaga im Bazyl, który również powrócił z wakacyjnych podróży. Ciocia Natalia, z rozrzewnieniem spogląda na swoich wychowanków i nie może uwierzyć jak z małych berbeci wyrosły na taaakie przedszkolaki! Złapała w kadrze chwilę zabawy na placu by za dziesięć miesięcy ponownie stwierdzić, że dzieci jej wyrosły.

Elfy również spędziły cudowny czas podróżując i zwiedzając. Opowieściom nie było końca. Wspólnie z ciocią Kasią i ciocią Sylwią wspominali zabawy na plaży i górskie wspinaczki. 1 Września przywitali rok szkolny z zajęciami Kącika Dobrego Startu Marty Bogdanowicz. Przy wierszyku i piosence o ślimakach ćwiczyli palce i pamięć, kreśląc ślimaczki. Jeszcze wtedy dzieci nie wiedziały, że temat ślimaczków będzie zwiastował egzotyczną niespodziankę.

Tylko ciocia Kasia mogła wpaść na taki pomysł, dzięki któremu przedszkole Domek Elfów powitało w swych murach pierwsze zwierzątko. Chyb możemy tak nazwać afrykańskiego ślimaka Achatina, który dołączył do grupy Elfów.  To gatunek roślinożernych ślimaków lądowych, obejmujący największe lądowe ślimaki świata. Ich jajowata, wydłużona muszla osiąga rozmiary 10–20 cm, a masa ciała 0,5 kg. Jaja tych ślimaków mają wygląd i wielkość jaj ptasich (do 2,5 cm). Niektóre gatunki są zbierane w celach konsumpcyjnych, a także hodowane jako zwierzęta domowe. Nasz ślimaczek jest jeszcze malutki bo przyszedł na świat w czerwcu ale już teraz ma skorupkę wielkości winniczka -największego polskiego ślimaka. Zaskoczenie chłopców było ogromne, chociaż niektórzy, nawet odważyli się go potrzymać. Jest jeszcze tylko mały problem z wyborem imienia dla elfiego pupila. No wiecie, każdy ma swoje pomysły, zatem nasz ślimaczek jest na razie bezimienny. Wierzymy, że już niedługo zostanie nazwany a Elfy opieką nad małym przyjacielem nauczą się odpowiedzialności.

Towarzysząc poszczególnym grupom i obserwując ich pierwsze dni nowego roku szkolnego, zaglądamy do Krasnali, które stały się grupą przedszkolną 3-latków. O, to już nie dzieci ze żłobka. Ciocia Halina, z żalem przekazała swoich milusińskich nowym wychowawczyniom, które będą kontynuować ich edukację w Domku Elfów.  Pierwsze dni, to wspólna integracja. Na szczęście, dzieci znają i lubią wszystkie ciocie, zatem nie mają problemu aby oddać się w ręce nowych opiekunek. Są tak wspaniałe, że sprawnie przyjęły w swojej grupie nowych kolegów i koleżanki. Jednym słowem pełna integracja. Pierwsze dni to wspólne zabawy, prace plastyczne ale również pierwsze zajęcia programowe. Ćwiczenia małej motoryki, konstrukcje, rozpoznawanie i łączenie kolorów oraz wprowadzanie liczebników porządkowych.

Kiedy jedne dzieci odchodzą, przychodzą kolejne, które trzeba otoczyć opieką. Te najmłodsze nie mogły trafić lepiej. Nasz żłobek cieszy się ogromną popularnością wśród rodziców. Nic dziwnego, ciocie Halina z Marysią to tykające kreatywnością bomby. Nasi milusińscy mają pod dostatkiem ciepła, miłości ale również wspaniałej zabawy, podczas której zdobywają nowe umiejętności tak ważne  w ich młodym wieku. Drodzy Rodzice, już wkrótce będziecie mogli czytać i oglądać przygody Waszych szkrabów na łamach naszej strony. Nierzadko będziecie czerpać z nich inspirację do wspólnej zabawy z dziećmi.
Tymczasem Maluszki bawią się wesoło obserwując fale…

No to teraz czas na szaleństwa !!!!!

Zrobiło się jakoś tak oficjalnie, prawda? W naszym przedszkolu nigdy nie jest nudno ale miniony tydzień dał upust nazbieranej podczas wakacji energii. Na początek pierwsze po wakacjach zajęcia taneczne i wielki powrót uwielbianego przez dzieci wujka Marcina. Wykorzystaliśmy piękną pogodę i zajęcia odbyły się na placu zabaw. Cóż za radość. Było głośno i wesoło jakby to była wielka dyskoteka. Ech, przypomniały nam się letnie rodzinne pikniki.

 


Tańczyli absolutnie wszyscy i wiecie co? Bez względu na płeć, wiek czy grupę, dzieci tańczyły w parach a ten błysk w oku upewniał nas, że świetnie się bawią.

Z jednej strony przedszkola dyskoteka, z drugiej strony festiwal Holi i zabawa kolorowym proszkiem. Magia tej zabawy, polega na obrzucaniu się kolorowymi proszkami holi podczas zabawy i tańca przy muzyce. Proszki Holi są w pełni naturalne, ponieważ wyprodukowano je z talku, mąki kukurydzianej i naturalnych barwników spożywczych, a wszystko jest w pełni zmywalne wodą.

No i co? Gdzie znajdziecie bardziej zwariowane miejsce….? W Domku Elfów nawet podwieczorek staje się areną śmiechu. Wystarczą tylko pierogi z jagodami  a już zostaje ogłoszony konkurs na mistrza jagodowego uśmiechu.

I tym jagodowym uśmiechem, kończymy nasze podsumowanie mijającego tygodnia.