Tłusty czwartek to dzień, kiedy możemy pofolgować sobie z liczbą zjadanych pączków i faworków. W wielu domach pokoleniowo przekazuje się przepis na pączki czy faworki. W domu uczą pieczenia mamy i babcie a w przedszkolu my.
Na dzień przed Tłustym czwartkiem jakoś spontanicznie zabraliśmy się z dziećmi za robienie faworków. Już najmłodsi mieli okazję nauczyć się rozbijać jajka, oddzielać żółtka od białek, przesiewać mąkę. Ciasto powinno być dobrze wyrobione więc nadmiar energii dzieci zużyły na jego wyrabianie. Tłukły w nie pięściami i wałkiem, aż echo szło. Strasznie im się to podobało. Kiedy Ciocie z ciasta wykroiły zgrabne paseczki, dzieci zawijały je w eleganckie faworki.  Po usmażeniu obsypaliśmy je cukrem pudrem. Tak przygotowane czekają na jutrzejsze święto.