To był dzień! Koci dzień!
Dziś ciocia Kasia przywiozła do przedszkola niezwykłego gościa. Gościa, na którego czekały wszystkie dzieci, bowiem już od kilku dni wiedziały o jego wizycie. Mruczka to kotka, którą ciocia przygarnęła jakiś czas temu pod swój dach. Jest uroczym stworzeniem, cierpliwym i łasym na pieszczoty. To ważne, bo w Domku Elfów czekało na nią mnóstwo maleńkich rączek do miziania i głaskania.  Mruczka odwiedziła po kolei każdą grupę. Pierwsze “koty za płoty”  odbyły się w sali Elfów. Kicia musiała oswoić się z nowym miejscem i dziećmi, które jak jeden mąż ogromnie chciały ją przytulić i pogłaskać.  Udało się, kotka oswoiła się z przedszkolem i pozwoliła dzieciom nawet wziąć się na ręce. Dzisiejsza lekcja pomimo wielkiej frajdy, którą miały dzieci miała też swoje dobre konsekwencje.

Dla niektórych dzieci było to pierwsze tak bliskie spotkanie z żywym zwierzęciem. Inne miały okazję przełamać swój strach przed kontaktem z nim. Cierpliwość Mruczki oraz cioć sprawiły, że dzieci odważyły się zbliżyć i pogłaskać kotkę. Więcej, sprawiło im to naprawdę wielką frajdę.

Wygłaskana i wymiziana Mruczka w końcu wróciła do domu a my do końca dnia przelaliśmy emocje na pracę.
Krasnale uczyły się zapinać i odpinać guziki. Specjalnie dla nich ciocie przygotowały filcowe kotki, którym za pomocą guzików trzeba przymocować ogonek, łapki oraz główkę. Zabawa bardzo spodobała się dzieciom. Do końca dnia wracały jeszcze do swoich kociaków.

Najmłodsze dzieci przygotowały swoją wersję kotków.

Kiedy po południu rodzice odbierali swoje pociechy, w szatni słychać było tylko prośby dzieci. Każde chciało mieć teraz swojego kotka w domu. Wiemy, że jest to niemożliwe dlatego Mruczka już niebawem ponownie odwiedzi Domek Elfów. Nasza czworonożna przyjaciółka polubiła dzieci a one polubiły ją. Z całą pewnością została członkiem naszej przedszkolnej rodziny.