Już następnego dnia po Andrzejkach rozpoczęliśmy w przedszkolu przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia. W salach pojawiły się kalendarze adwentowe, w których wychowawczynie ukryły dla dzieci niespodzianki i zadania do wykonania na okres adwentu. Pozwolą im one odliczać dni do świąt.

Jednym z pierwszych zadań było ubranie choinki. Tę największą, w sali gdzie już wkrótce odbędą się Mikołajki, ubierali w tym roku chłopcy z grupy Elfów.  Mniejsze choineczki stanęły w salach. Dzieci napisały także listy do św. Mikołaja. Teraz tematem ich zajęć plastycznych są zimowo świąteczne akcenty.

Nie mogło obyć się bez niespodzianek. W poniedziałek rano pod choinką na Świetliki czekał list. Zostawił go św. Mikołaj. Niespodzianką były magiczne obrazki, które wystarczyło tylko pokolorować kredką. Magia?

Pewnego dnia, wychowawczynie Świetlików, Krasnali i Skrzatów połączyły siły i zaprosiły dzieci do zrobienia wesołych gniotków – zabawki sensorycznej do rozładowania złości. Wspólna praca pozwala zintegrować przedszkolaki. Młodsze uczą się od starszych, a starsze pomagają  młodszym. Dzięki temu znika onieśmielenie, a pojawia się chęć wspólnej zabawy.

W przedszkolu czuć zbliżające się święta. Dzieci w większym lub mniejszym stopniu pamiętają je z poprzednich lat. Maluszki natomiast nie są świadome czym są święta. Nie znają św. Mikołaja. Dla nich ten okres prawie niczym nie różni się od pozostałych dni. Oczywiście i one zasmakują tej magicznej atmosfery. Tymczasem ich opiekunki przygotowały dla nich pokaźnych rozmiarów jadalną ścieżkę sensoryczną. Ależ to była frajda dla naszych milusińskich. Zupełnie jak wielki, pełny po brzegi talerz. Kolorowy makaron, płatki śniadaniowe, chrupki czy prażony ryż, wyglądały jak piękna kolorowa mandala. Co prawda tylko na początku. Potem nasza ścieżka zamieniła się cudny, pstrokaty obraz. 🙂

Sześć dni, podczas których oddawaliśmy się przedświątecznym przygotowaniom minęło szybko i ani się spostrzegliśmy a nastał dzień, w którym Domek Elfów odwiedził Święty Mikołaj. Nasze przedszkolaki wyposażone w świąteczne, czerwone akcenty, od rana przebierały nogami. Nie mogły doczekać się spotkania z ulubionym gościem. Aby nadać odpowiednią oprawę wydarzeniu, wychowawczynie wspólnie z dziećmi przygotowały dla Mikołaja krótki występ, podczas którego dzieci zaśpiewały, zatańczyły i wyrecytowały wierszyki.

Mikołaj był wielce rad z występów dzieci. Chociaż część z nich była onieśmielona, to wkrótce przekonały się, że ten starszy pan z siwą brodą jest miły i dobry. Upominki, które otrzymały od naszego gościa przełamały ostatnie lody.

Nie tylko dzieci wystąpiły przed Mikołajem. Wręczanie upominków stało się jeszcze weselsze, kiedy Mikołaj poprosił również wychowawczynie o wierszyki lub piosenki. One także zasłużyły na niespodzianki, prawda?