Niewielu jest dorosłych, którzy z dziecinną fantazją wierzą jeszcze w Świętego Mikołaja. Na całe szczęście w sercach dorosłych istnieje ta odrobina magi, która każe robić wszystko aby w Świętego Mikołaja wierzyły dzieci. Tworzenie tej niezwykłej aury, która otacza jego postać. Mikołaj żyje w dzieciach przez cały rok, wszak często słyszą, że muszą być grzeczne bo do nich ne przyjdzie, prawda? Kiedy zbliża się grudzień, jego obecność staje się coraz bardziej namacalna. W sklepach pojawiają się pierwsze dekoracje świąteczne, rodzice planują wigilijną kolację, prezenty. Rozpoczyna się przedświąteczne szaleństwo i odliczanie dni w kalendarzu adwentowym.  Chociaż my dorośli przestaliśmy wierzyć w dobrodusznego starszego, siwego pana, to nadal pozostaje dla nas ogromną radością utrzymywanie tej tajemnicy przed dziećmi. Robimy wszystko aby czas dzieciństwa kojarzył się im z magią Świąt Bożego Narodzenia.

W Domku Elfów właśnie tak jest. Już na kilka dni przed końcem listopada, rozpoczęliśmy z dziećmi nieśmiałe rozmowy. Chociaż za oknem pogoda raczej wiosenna niż zimowa, udało nam się wejść w świąteczny nastrój na tyle by móc napisać list do Świętego Mikołaja. Co oczywiste, nasze przedszkolaki to najkochańsze dzieci na świecie. Zawsze grzeczne, pomocne i miłe. Z całą pewnością zasłużyły na specjalny upominek od samego Świętego Mikołaja.

Wiadomo, w tym wieku dzieci proszą głównie o zabawki. Nigdy nie mają ich za dużo. Zawsze jedna więcej to wielka radość. Niektórzy pewnie marzyliby o specjalnym pokoju wielkości sklepu, gdzie były by tylko zabawki. Nic więc dziwnego, że temat zabawek pojawił się podczas zajęć. Chłopcy z grupy Elfów wspólnie stworzyli projekt wymarzonego pokoju zabaw. Znalazły się tam nawet lalki i misie dla koleżanek i starszych sióstr. Skrzaty natomiast, rozmawiały na temat ich hobby. W nawiązaniu do tematu powstały dwie prace – jedna wykonana samodzielnie “Moja ulubione zajęcie” a druga w grupach trzyosobowych “Moja wymarzona zabawka”.

Kiedy nastał pierwszy grudnia, w przedszkolu zrobiło się tak jakoś…. Wychowawczynie zadbały by powoli i dyskretnie rozpoczęła się przedświąteczna magia. Elfy otrzymały list od Świętego Mikołaja. Z ogromnym przejęciem i ciekawością go wsłuchały. W liście, Mikołaj poprosił o wykonanie pewnych zadań, które ukryte są w kalendarzu adwentowym jaki pojawił się w ich sali.

Kalendarze adwentowe pojawiły się również w pozostałych grupach. Dzięki nim dzieciom będzie łatwiej odliczać czas do świąt, jednocześnie będzie to doskonała forma zabawy.
I tak kalendarz Świetlików przyjął postać zegara w kształcie wesołego bałwanka.

W sali Krasnali kalendarz jest największy. Robi ogromne wrażenie. Codziennie ktoś inny otwiera pudełko z zadaniami.

I tak rozpoczęliśmy nie tylko odliczanie do świąt ale również świąteczne przygotowania. W każdej sali, dzieci wspólnie z wychowawczyniami zrobiły świąteczne dekoracje oraz ubierały choinki.  Jak przyjemnie się zrobiło. Migoczące lampki wprowadzają ciepły nastrój.

Maluszki chociaż małe, to doskonale poradziły sobie z ubiorem choinki. I chociaż śniegu ani widu ani słychu to w ich oknach pojawiły się śliczne firanki ze śnieżnobiałych śnieżynek.

W sali Krasnali stanął nawet specjalny świąteczny kominek, przez który – dzieci mają nadzieję – przeciśnie się Mikołaj z prezentami. Aby wiedział o czym marzą napisały do niego list zostawiły na wszelki wypadek w pobliżu 🙂

Sala Elfów robi wrażenie po zmroku a dzięki temu, że dzień coraz krótszy możemy wszyscy czuć przedświąteczny nastrój.

Ubieranie choinki to jedno z zadań kalendarza adwentowego. Dzieci będą w ciągu następnych dni wykonywać dalsze dekoracje swojej sali.

Jak widzicie, w każdej sali pojawiła się większa lub mniejsza choinka. Tradycyjnie jednak, największa choinka stanie w sali ruchowej. Jej ubieranie należy zawsze do najstarszych dzieci w przedszkolu. W tym roku to Skrzaty zadbały by pięknie się prezentowała. Kiedy skończyły, ułożyły pod nią ciasteczka i mleko dla Mikołaja.

Te ciasteczka Skrzaty przygotowały własnoręcznie. Tego typu czynności nie stanowią dla nich najmniejszego problemu. Przez ostatnie lata zdążyły się już tego nauczyć. Nawet rozbicie jajka i oddzielenie żółtka od białka idzie im naprawdę bardzo sprawnie.

Choinki ubrane, sale udekorowane, po przedszkolu unosi się pyszny zapach. Dzieci przypominają sobie kolędy i piosenki, tworzą portrety Mikołaja…

… a wszystko z powodu niezwykłego gościa, który odwiedzi nasze przedszkole już we wtorek 7 grudnia. Wiecie o kogo chodzi?