Grudzień to niezwykły czas. Wszyscy żyją przygotowaniami do świąt Bożego Narodzenia.  W tym całym zgiełku jest taki dzień, na który szczególnie czekają dzieci. To 6 grudnia i Mikołajki. Nasze przedszkolaki co roku odwiedza Święty Mikołaj. Dzieci zawsze z niecierpliwością czekają na jego wizytę. Pomagają w przygotowaniach i planują pierwsze prezenty. Dla najmłodszych dzieci często to pierwsze w życiu spotkanie z wielkim i okrągłym jak pączek, wesołym panem z siwą brodą. W tym roku nasze najmłodsze zuchy zniosły jego wizytę  bardzo dzielnie. Co odważniejsze dzieci bez najmniejszych oporów  mogłyby bez końca przesiadywać na jego kolanach i tulić się do puchatej brody. Mikołaj w tym roku połamany artretyzmem nie mógł jak zazwyczaj przytulać dzieci. To oczywiście wersja dla naszych milusińskich. My dorośli wiemy, że to z powodu pandemii należało wprowadzić reżim sanitarny nawet w tak uroczym, świątecznym wydarzeniu. Pomimo wszystko starsze dzieci nie dały za wygraną i chcąc zaspokoić swoją ciekawość próbowały sprawdzić, czy mikołajowa broda jest na pewno prawdziwa.

W tym roku wizytę Mikołaja podzieliśmy na grupy. Każda przygotowała dla zacnego gościa, krótką cześć artystyczną. Dzieci tańczyły, śpiewały i recytowały wierszyki przygotowane specjalnie dla niego. A Mikołaj? wzruszył się i płakał ale to już ze śmiechu bo było naprawdę bardzo wesoło.

W tym roku wszyscy byli bardzo grzeczni, bo Mikołaj nie pominął nikogo wyciągając prezenty ze swojego wielkiego worka. Nawet ukochana lalka Świetlików – Tadzio – otrzymała miły upominek.

 

Uwieczniliśmy dzisiejszy dzień w kadrze

Udało nam się również nagrać krótki film z wizyty Świętego Mikołaja.

Nie mogło również zabraknąć pamiątkowej fotki z Mikołajem i Śnieżynką.

Maluszki i Elfy

Świetliki

Skrzaty i Krasnale