W tym tygodniu kontynuujemy temat związany ze zmysłem dotyku. Podczas jednych z zajęć  Świetliki mogły odkryć co czujemy plecami.  To było bardzo ciekawe ćwiczenie i niełatwa sprawa. Zadaniem dzieci było odwzorować na kartce to, co druga osoba rysuje im na plecach. Aby pokazać Świetlikom na czym zadanie polega, ciocia Natalia musiała sama poddać się doświadczeniu. Ależ było śmiechu. “Cioociuuu przecież ja Ci narysowałam domek” – Ania. Na koniec można było dorysować to, co podpowie wyobraźnia.

Zmysł dotyku można pobudzać na wiele sposobów. Wrażenia dotykowe były przedmiotem dwudniowej pracy w grupie Świetlików, które do jej wykonania zaprosiły dzieci z grupy Elfów. W jej przygotowaniu pomogli nam rodzice dzieci, którzy pozbierali i przynieśli do przedszkola materiały i przedmioty o różnej fakturze (coś miękkiego, twardego, szorstkiego, kłującego itd.). Świetliki pięknie podzieliły się przyniesionymi materiałami z innymi dziećmi.

W pierwszej kolejności trzeba było odrysować na kartce własne dłonie i je wyciąć. To było ćwiczenie wymagające precyzji ruchów. Następnym etapem było wyklejenie wyciętych dłoni przyniesionymi materiałami i wykonanie ramki z kwadratów. Na koniec dzieci musiały podpisać swoje prace, ale w inny sposób. Świetliki – chociaż to grupa dopiero pięciolatków – uczą się już liter. Wychowawczyni, ciocia Natalia stara się aby dzieci już w pełni poznały zapis swoich imion literami drukowanymi i pisanymi. Dzieci pięknie operują już potrzebnymi literami.

Efekty pracy dzieci przedstawiamy poniżej.

Sporo zabawy również u naszych najmłodszych milusińskich.  Tutaj ciocia Marysia przygotowała dla swoich pupili małą ścieżkę sensoryczną. Dzieci bosymi stopkami spacerowały po śladach stóp zrobionych z piórek, gąbki, grochu, fasoli, kapselków oraz kreatywnych włochatych drucików. Chodzenie bosymi stopami po ścieżce sensorycznej rozwija równowagę i sprawność ruchową. Tym samym ma pozytywny wpływ na motorykę dużą. Masuje receptory w stopach, poprawia krążenie i pobudza mięśnie stóp do pracy. Jednym słowem samo dobro a taką ścieżkę można wykonać samodzielnie nawet w domu.

Pomysłowe ćwiczenia to nasza specjalność. Tylko spójrzcie jak prostym do wykonania jest ćwiczenie na doskonalenie precyzji ruchów u małych dzieci. Wystarczy ponacina gąbka i kilka monet a dzieci skupiając się na zadaniu zapominają o bożym świecie.

Skoro pozostajemy przy ćwiczeniach ruchowym  to może jeszcze takie, które wzmacniają mięśnie gładkie tułowia i poprawiają stabilność ramion? Jak? Wystarczą nadmuchane baloniki, wszak malować można wszystkim i na wszystkim – w malarstwie nie ma ograniczeń.

Powoli zbliżamy się do końca wakacji. W przedszkolu jest to już okres regularnych adaptacji nowych dzieci. Najmłodsi nie zawsze dobrze znoszą rozłąkę z ukochaną mamą, tatą czy dziadkami z którymi do tej pory spędzali wyłącznie czas. Nasi wychowawcy starają się poświęcać jak najwięcej uwagi nowym podopiecznym, tak by poczuły się bezpiecznie w nowym miejscu. Domek Elfów zarówno w grupach przedszkolnych jak i żłobku mocno integruje dzieci. Starsze pomagają młodszym, dzieci szybko nawiązują ze sobą dobre, koleżeńskie relacje. Nie inaczej jest w tym roku. W grupie Maluszków z racji wieku dzieci, wychowawczynie wymyślają takie zabawy, ćwiczenia  czy doświadczenia aby maksymalnie skupić ich uwagę. Zajęte szybko zapominają o tym, że są w nowym miejscu same. Chętnie uczestniczą w zabawach i zawsze mogą liczyć na pocieszającego przytulasa gdy dopadnie je  – co zrozumiałe – mały kryzys.

Mamo, Tato tylko spójrzcie jak sobie radzą Wasze pociechy.

Soczyste arbuzy stały się inspiracją do sensorycznej pracy. Na razie tylko paluszek, jednak zobaczycie co już wkrótce będą robić Wasze dzieci. Hmm, a raczej czym i jak. 🙂

Jak sprawić dzieciom radość? Niezawodne bańki mydlane nie tylko rozweselają. Rozwijają kreatywność, to także świetne ćwiczenie logopedyczne usprawniające procesy mowy, zmysł dotyku.
Nowi wychowankowie jeszcze nie wiedzą, że u cioć Haliny i Marysi nic nie jest takie zwyczajne. Nieśmiałym dodają odwagi.

Cóż może być przyjemniejszego od doświadczeń i to na świeżym powietrzu. W tym  mogły wziąć udział wszystkie dzieci by przekonać się jak powstaje tęcza. Podczas pracy plastycznej rozwijały zmysły wzroku, dotyku, małą motorykę, spostrzegawczość a przy tym naukę kolorów.

Widzicie te uśmiechnięte, pełne zadowolenia buźki Waszych pociech? Och, ich pierwsze sukcesy w grupie okraszone są brawami i pochwałami. I wiecie co? Widać dumę w ich oczach. Dałam, dałem radę. Brawo!